Strona korzysta z plików cookies. Szczegóły znajdziesz na podstronie Polityka Prywatności.

Triathlon zadomowił się w Szczecinie

Szczecin po raz kolejny przywitał triathlonistów w niezwykle gorących warunkach zarówno jeżeli chodzi o atmosferę, jak i pogodę. Wysoka temperatura nie wystraszyła zawodników przed uczestnictwem w rywalizacji. W zawodach na obu dystansach wystartowało łącznie 450 zawodników. Mistrzami Polski zostali reprezentanci gospodarzy Marek Jaskółka oraz Paulina Kotfica.

Triathlon zadomowił się w Szczecinie na dobre. Po udanym zeszłorocznym debiucie w ramach cyklu Enea Tri Tour stolica zachodniopomorskiego otrzymała prawa do organizacji mistrzostw Polski na dystansie 56,5km, który obecnie jest najpopularniejszym wśród polskich zawodników. Triathloniści rywalizowali również na dystansie 112,95km. Łącznie na obu dystansach wystartowało 450 zawodników. Do tej liczby należy również dodać 52 najmłodszych - uczestników sobotniego Biegu Dzieci, którym otwarte zostało szczecińskie święto sportu.

- Szczecin pokazał, że zasłużył na imprezy triathlonowe najwyższej rangi – mówi Wojciech Kruczyński, prezes Endu Sport oraz dyrektor cyklu Enea Tri Tour. – Rywalizacja w rzece, szybka trasa kolarska oraz malowniczy etap biegowy to wszystko umacnia pozycję Szczecina, jako idealnego miasta do rozgrywania takich a być może jeszcze większych zawodów. Gdy dodamy jeszcze, że Szczecin dzięki położeniu blisko naszej zachodniej granicy oraz stosunkowo małej odległości do Skandynawii jest bardzo atrakcyjny dla zagranicznych zawodników, to widzimy jak duży triathlonowy potencjał drzemie w tym mieście – dodaje.

 Pod względem liczbowym Triathlon Szczecin wyglądał imponująco. Całą imprezę zabezpieczało ponad 250 osób (m.in. wolontariusze, służby medyczne i policja). O bezpieczeństwo na trasie pływackiej dbało 5 łodzi ratowniczych, natomiast na trasie kolarskiej ciągle krążyło 6 motocykli, które czuwały nad zawodnikami. Szczególne podziękowania należą się władzom miasta, które organizacyjnie i logistycznie cały czas wspierały imprezę.

Zobacz zmagania podczas zawodów Triathlon Szczecin!

Spodziewając się wysokich temperatur organizatorzy przygotowali dla zawodników wszystko co tylko możliwe, aby zapewnić im jak najlepsze warunki do sportowej rywalizacji, m.in. dodatkowe punkty odżywcze, worki z lodem, czy kurtyny wodne. Na punktach odżywczych oraz w strefie finiszera na triathlonistów czekało 10 000 litrów wody oraz 1350 litrów napojów izotonicznych Ale –Active Life Energy, którymi mogli uzupełnić stracone płyny. Każdy z zawodników mógł również ochłodzić się (zarówno na trasie, jak i już po przekroczeniu linii mety) lodem, którego przygotowano aż 1500kg. Dodatkowo, aby uzupełnić straconą, w upalnych warunkach, energię zawodnicy mieli do dyspozycji w strefie finiszera typowej dla każdej imprezy Enea Tri Tour: 200kg arbuzów, 200kg bananów, 120kg pomarańczy, 80kg placka drożdżowego czy 800szt. hamburgerów.

 Triathlon Szczecin był również dużym wydarzeniem dla kibiców zarówno tych najmłodszych, jak i nieco starszych. W specjalnej strefie kibica (wyposażonej dodatkowo w kurtynę wodną) przygotowanej przez firmę Enea – ENERGIA+ Aktywne życie – najmłodsi bawili się w Strefie Malucha oraz podczas zajęć akrobatycznych z wykorzystaniem trampoliny. Natomiast dorośli napełniali się energią do kibicowania triathlonistom w sposób aktywny – na zajęciach zumby, bądź relaksując się w strefie chilloutu. Uzupełnieniem atrakcji była loteria przygotowana przez spółkę Enea.

 - Miniony weekend utwierdził nas w przekonaniu, że triathlon to sport rodzinny – mówi Grzegorz Kinelski, wiceprezes ds. handlowych Grupy Enea.  – Zwykle jest tak, że ktoś z rodziny rywalizuje na trasie, a reszta spędza miło czas w naszej strefie. Cieszę się, że możemy być częścią tego sportowo-rodzinnego święta jakim jest cały cykl Enea Tri Tour – dodaje.

 Zawodnicy Triathlonu Szczecin udowodnili, że jest to dyscyplina, w której prawdziwa jest maksyma „Ukończyć znaczy zwyciężyć”. Najlepszym tego przykładem jest Pani Aleksandra, która na trzy miesiące przed startem urodziła dziecko, nie przeszkodziło to jej jednak we wzięciu udziału
w rywalizacji. W Szczecinie wystartowała na dystansie 112,95 i mimo że przekroczyła linię mety już poza regulaminowym czasem, to została nagrodzona gromkimi brawami licznie oczekujących zawodników, ich rodzin oraz kibiców. W triathlonie najważniejsze jest przełamanie własnych słabości i właśnie to jest największym pięknem tego sportu.

 Czas rozpocząć przygotowania do Triathlonu Szczecin 2016!