Szósta odsłona Enea IRONMAN 70.3 Gdynia przeszła do historii, po raz kolejny poprawione zostały rekordy: czasowe, liczby uczestników zagranicznych oraz zawodników PRO. Za nami wyjątkowe, międzynarodowe zawody, podczas trzech dni rywalizacji na kilku dystansach udział wzięło niemal cztery tysiące sportowców z ponad pięćdziesięciu krajów świata. Triathloniści pływali w Zatoce Gdańskiej, pokonali trasę kolarską prowadzącą ulicami Gdyni i Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego oraz etap biegowy wiodący przez centrum miasta i Bulwar Nadmorski.

Fantastyczna atmosfera, niebotyczny poziom sportowy i walka legend światowego triathlonu. Tego można było oczekiwać na tegorocznych zawodach Enea IRONMAN 70.3 Gdynia. Nikt chyba jednak nie spodziewał się, że na dość wymagającej trasie gdyńskiej „połówki” padnie rekord świata. Mogła tego dokonać tylko jedna osoba – wielokrotna mistrzyni świata IRONMAN i IRONMAN 70.3, absolutna dominatorka kobiecego triathlonu w ostatnich latach, Daniela Ryf ze Szwajcarii. Wyszła pierwsza z wody, z ponad 2-minutową przewagą nad rywalkami. Wszyscy jednak czekali na to, co Szwajcarka pokaże na etapie kolarskim, na którym w ostatnim czasie zupełnie „odjeżdża” swoim konkurentkom. Nie inaczej było tym razem – Ryf pokonała niełatwą, pofałdowaną, 90-kilometrową pętlę po Kaszubach ze średnią prędkością blisko 41 km/h i w strefie zmian T2 pojawiła się z przewagą ponad 18 minut nad Carfrae.

Szwajcarka, zupełnie niezagrożona, finiszowała z czasem 3:57:54, który jest nowym rekordem świata kobiet na dystansie IRONMAN 70.3. Aby oddać skalę tego wyczynu, Daniela Ryf uplasowała się na 7. miejscu w klasyfikacji generalnej zawodów, co oznacza, że wyprzedziło ją zaledwie 6 mężczyzn.

– Jestem bardzo szczęśliwa. Trasa była dla mnie idealna. Deszcz był pomocny podczas trasy biegowej, a tłumy wspierały nas na ulicach Gdyni. Słyszałam ich doping na trybunach na długo zanim zobaczyłam finisz! To dodało mi skrzydeł – powiedziała Daniela Ryf, rekordzistka świata na trasie half ironman.

Mirinda Carfrae – trzykrotna triumfatorka Mistrzostw Świata IRONMAN, uznawana za jedną z najlepszych triathlonistek w historii – finiszowała druga z wynikiem 4:20:46.

– To było fantastyczne wydarzenie, organizacja była doskonała! Zespół stojący za Enea IRONMAN 70.3 Gdynia naprawdę świetnie wykonał swoją pracę. Doping na trasie był niesamowity – powiedziała Mirinda Carfrae, trzykrotna mistrzyni świata IRONMAN.

Trzecie miejsce zajęła Ewa Komander (04:25:40), która została jednocześnie mistrzynią Polski. Mistrzem Polski został Tomasz Brembor (04:00:01), który w końcowym rozrachunku zajął dziewiąte miejsce. Triumfatorem wśród mężczyzn był Timothy O’Donnell, który nie dał żadnych szans swoim rywalom. Amerykanin, uważany za jednego z najmocniejszych triathlonistów na świecie, pokazał najwyższą klasę i z każdym kilometrem, przy głośnym dopingu gdyńskich kibiców powiększał swoją przewagę nad rywalami.

– Naprawdę podobał mi się ten wyścig, atmosfera była wspaniała. Pogoda była doskonała, nawet pomimo deszczu na trasie biegu – powiedział Timothy O'Donnell.

Na metę wbiegł z czasem 3:47:40, który jest nowym rekordem Enea IRONMAN 70.3 Gdynia. Frommhold utrzymał drugą pozycję z czasem 3:52:57, wyprzedzając o zaledwie 30 sekund swojego rodaka, Markusa Liebelta (3:53:27).

Dzień wcześniej, w sobotę wystartowało ponad tysiąc uczestników konkurencji sprint: 750 m pływania, 20 km jazdy rowerem i 5 km biegania. Rywalizacja została rozegrana także w sztafetach. Oprócz zawodowców kibice na trasie mogli zobaczyć, m.in. ambasadorkę Enea Ironman Gdynia Katarzynę Stankiewicz czy Macieja Dowbora. Najszybszy okazał się Piotr Ławicki z Polkowic, który na dotarcie do mety potrzebował godziny i 28 sekund. Wśród pań triumfowała Małgorzata Wąsik z czasem 1:05:59.

To już nie tylko najlepsze zawody triathlonowe w Polsce, ta impreza aspiruje już do najlepszych na świecie. Tutaj przyjeżdżają najlepsi zawodnicy i biją rekordy światowe, a amatorzy na trasie sprintu mogą spróbować swoich sił w tych bardzo wymagających zawodach. Bardzo cieszymy się, że mogliśmy im wszystkim dodać energii – powiedział Sławomir Krenczyk, dyrektor Departamentu PR i Komunikacji Enei.

Dużym zainteresowaniem kibiców cieszyła się zorganizowana przez Eneę Strefa Rodzinna, w której doskonale bawić mogli się zarówno dzieci, jak i dorośli. Na wszystkich czekała moc atrakcji, konkursy z nagrodami i hawajska oprawa całej strefy.