Nad obszarem obsługiwanym przez Eneę Operator przeszedł orkan Grzegorz. W wyniku szalejącego wiatru w krytycznym momencie bez napięcia było ok. 160 tys. Odbiorców. W ciągu kilkunastu godzin brygady Enei przywróciły prąd do ok. 150 tys. gospodarstw domowych i zakładów. Energetycy nieustannie pracują w ciężkich warunkach, przy niesprzyjającej pogodzie. Nadal trudna sytuacja jest w Lubuskiem.

Brygady Enei Operator, w pełni zmobilizowane już przed uderzeniem kolejnego orkanu, natychmiast przystąpiły do przywracania dostaw energii elektrycznej. Nieustannie, od niedzielnego świtu,  pracują w ciężkich warunkach – w deszczu, podmokłym terenie i przy nadal silnym wietrze. – Przywrócenie zasilania do ponad 150 tys. Odbiorców w kilkanaście godzin to bardzo dobry wynik i duży sukces naszych służb technicznych. Każdy z Pracowników wykazał się ponadprzeciętnym wysiłkiem i za to bardzo im dziękuję. Szczególnie, że elektromonterzy pracowali w bardzo trudnych warunkach. W niedzielę pracować będą w terenie jeszcze do późnych godzin wieczornych – powiedział Andrzej Kojro, prezes Enei Operator.

Siła wiatru podczas kolejnego orkanu, który przeszedł nad obszarem dystrybucji Enei Operator, była ogromna. Osiągał w porywach prędkość ponad 100 km/h, powodując liczne awarie w infrastrukturze energetycznej. Odnotowano je w ponad 1 300 miejscowości, głównie w woj. lubuskim i wielkopolskim. Pozbawionych napięcia było 12 linii 110 kV, 300 linii średniego napięcia i 3 754 stacji transformujących średnie napięcie na niskie.