Dziś, około godziny 13, podczas prac przy rozbiórce (obniżeniu) komina nr 3 w elektrowni w Kozienicach, doszło do tragicznego wypadku. Zginęły cztery osoby  to pracownicy firm zewnętrznych, którzy wykonywali roboty w środku nieczynnego komina. Spadli, wraz z platformą roboczą, z wysokości około 200 metrów.

Prowadzone prace modernizacyjne polegały na wyburzeniu części nieczynnego obecnie 300-metrowego komina i dostosowaniu go do powstającej, nowoczesnej instalacji odsiarczania spalin. Platforma runęła w dół z dużej wysokości.  Na miejscu wypadku natychmiast pojawiły się służby, które podjęły akcję ratunkową. 

- „To bardzo smutny dzień dla całej polskiej energetyki. Składam najszczersze kondolencje i wyrazy współczucia rodzinom ofiar. Deklarujemy nasze pełne wsparcie zarówno psychologiczne, jak i czysto ludzkie” – powiedział Krzysztof Zamasz, Prezes Zarządu ENEA S.A., która jest właścicielem elektrowni.

Prace modernizacyjne zostały przerwane, natomiast cała elektrownia działa bez zakłóceń. Okoliczności zdarzenia, na miejscu, wyjaśniają odpowiednie służby, pod nadzorem prokuratury.